Kościół scjentologiczny, Strażnica, Leki homeopatyczne

grudzień 4th 2007 08:09 po południu

Wiele osób stosuje leki homeopatyczne, nie pytając, czym one są. Inicjatorem homeopatii jest niemiecki lekarz Samuel Hahnemann (1755-1843), który sformułował prawo, które do obecnych czasów stanowi podstawę homeopatii: “podobne leczy się podobnym”. Według tego sformułowania element, który u osoby zdrowej przynosi chorobę, w sytuacji osoby chorej spowoduje wyzdrowienie. Czyli składnik wywołujący chorobę ma możliwości także z niej wyleczyć. Czy wobec powyższego powinniśmy używać kawę na bezsenność? Jednym z najbardziej podstawowych praw medycyny jest sformułowanie zupełnie przeciwne, że patogen trzeba usuwać środkiem skierowanym przeciw niemu. Skoro już same założenia homeopatii są , to co można powiedzieć o aburdalna bzdura.

Kościół scjentologiczny powstał z inicjatywy Rona Hubbarda w 1954 roku. Znany również pod ogólną nazwą “scjentologia” rozpowszechnił się na całym świecie, a powoli zaczyna być znany oprócz tego w Polsce. Organizacja ta opiera się na terapii. Rozwija się również pod szyldem różnych organizacji, które stanowią parawan dla prawdziwych działań sekty. Wiele z nich zajmuje się profilaktyką uzależnień. Zazwyczaj na świecie scjentologia jest uważana za jedną z najgroźniejszych sekt, a różne kraje zabroniło jej działania.

Kiedy słyszymy o sektach, jako najczęstszy przykład zjawiska przychodzi nam na myśl satanizm. Tymczasem trudno bezpośrednio przyjąć satanizm za sektę. Głównie jest to ideologia stawiająca człowieka w miejsce Boga, propagująca hasła całkowitej wolności bez granic. W praktyce jednak rzeczywiście nierzadko zdarza się tak, że zwolennicy tych poglądów tworzą organizacje o profilu pozwalającym określić je jako sekty. Ma się tu na myśli zorganizowane grupy satanistyczne, które co jakiś czas się spotykają na własnych “nabożeństwach”, które są prawdę mówiąc przykrą kpiną nabożeństw chrześcijańskich. Bycie członkiem takich grup zazwyczaj prowadzi do załamania się psychiki i przyczynia się do tego, że ciężko z nich się uwolnić. W skrajnych zdarzeniach odejście może być nawet utrudnione z powodu grożenia i zagrożenia życia.

Świadkowie Jehowy są jednym z największych, ale równocześnie najbardziej mylnie klasyfikowanych wyznań w Polsce. Wielu ludzi zalicza ich do całkowicie niegroźnych, może trochę “wytrwałych” w promowaniu swoich nauk. Najczęściej bowiem stykamy się z nimi, gdy widzimy ich na ulicach lub odwiedzających domy, kiedy prezentują swoje pismo “Strażnica“. W rzeczywistości wielu znanych znawców zwraca uwagę na owiane tajemnicą oblicze organizacji świadków Jehowy, zaliczając ich do sekty, wykorzystującą metody manipulowania psychicznego. Jeden ze znawców tematyki wskazuje na przykład, że nakazy wymagane przez świadków wobec swoich członków wywołują tak potężną presję, że w organizacji dochodzi znacznie częściej do samobójstw niż w pozostałej części społeczeństwa.

Nierealnym jest w dzisiejszych czasach jeszcze myśleć, że człowiek nie pragnie żadnej duchowości. Nawet parę lat oddziaływania ateizmu nie wywołało tego, że ludzie wyrzekliby się swojej wiary. Wprost przeciwnie, idea propagowania życia jakby Boga nie było przyczyniła się do ożywienia zawierzenia Bogu w ogromnej części społeczności. Jednocześnie obserwujemy ogromne zainteresowanie nieznanymi dla europejskiego myślenia zjawiskami, takimi jak New Age. Na rzeczywistość Nowej Ery składa się mnóstwo dziwnych, a czasem niepokojących praktyk takich jak choćby okultyzm, magia, wróżby. Niestety zainteresowanie New Age bardzo często prowadzi na bezdroża wiary i jest niszczące jednocześnie dla rzeczywistości duchowej, jak i psychicznej. Niewątpliwym dowodem tej rzeczywistości są liczne świadectwa tych, którym wejście w New Age zawaliło normalne życie.

Posted under Zagrożenia |

Comments are closed.